Akta / valensole-1965
Valensole
Plantator lawendy, protokół żandarmerii z tego samego dnia i pole, które przestało rosnąć
Plantator lawendy zgłosił owalny obiekt, który wylądował na jego polu, oraz dwie małe postacie obok niego. Żandarmi udokumentowali ślady w gruncie tego samego dnia. Dotknięty fragment lawendy miał przez lata nie rosnąć normalnie.
Oficjalne stanowisko
Dochodzenie żandarmerii; sprawa włączona później do archiwum GEIPAN. Nierozstrzygnięta.
Hipotezy alternatywne
- Mistyfikacja, trudna do pogodzenia z udokumentowaną niechęcią świadka do mówienia o zdarzeniu i brakiem jakiejkolwiek korzyści.
- Test tajnego statku powietrznego lub pojazdu w regionie wykorzystywanym wojskowo.
- Błędnie zidentyfikowany śmigłowiec, słabo pasuje do śladów w gruncie.
Znowu francuska procedura
Tak jak w Cussac i Trans-en-Provence, wartość Valensole bierze się z tego, że żandarmeria przyjechała tego samego dnia i spisała protokół. Francja zamieniła zgłaszanie UAP w zwykłe zadanie policyjne, a ta jedna decyzja administracyjna wyprodukowała akta, jakich żaden inny kraj tamtej epoki nie ma.
Czym naprawdę jest komponent fizyczny
Ślady w gruncie udokumentowano natychmiast. Twierdzenie, że lawenda w tym miejscu przez lata rosła nieprawidłowo, jest słabsze: było obserwowane i relacjonowane, ale nie przeprowadzono wtedy kontrolowanego badania agronomicznego z próbkowaniem i poletkami porównawczymi.
Ta luka jest różnicą między Valensole a Trans-en-Provence szesnaście lat później. W 1981 r. istniało już GEPAN i gdy zdarzył się porównywalny przypadek, próbki pobrano prawidłowo. Valensole pokazuje, jak wygląda ta sama sprawa bez agencji za plecami.
← Wszystkie akta