Przejdź do treści

Akta / minot-afb-1968

Sprawa kluczowa

Minot AFB

Załoga B-52, radar naziemny, zespoły ochrony silosów, najmocniejsza sprawa radarowo-wzrokowa USAF

NierozstrzygniętyWojskowyRadarObserwacjaWielu świadków
Data24 października 1968
MiejsceMinot AFB i okoliczne pola rakietowe, Dakota Północna
PaństwoStany Zjednoczone
ŚwiadkowieZałoga B-52, operatorzy radaru naziemnego, kilkunastu żołnierzy ochrony silosów
Czas trwaniaok. 3 godzin
Współrzędne48.42° N · 101.36° W

Przez kilka godzin zespoły ochrony silosów zgłaszały świetlisty obiekt w pobliżu stanowisk startowych, radar naziemny śledził cel, a wracający B-52 zarówno zobaczył obiekt, jak i zarejestrował go własnym radarem, z udokumentowanym epizodem zakłóceń radiowych i radarowych przy przelocie.

Oficjalne stanowisko

Blue Book zaklasyfikował sprawę jako prawdopodobną plazmę i gwiazdy. Klasyfikacja jest powszechnie uznawana za słabo pasującą do komponentu radarowego.

Hipotezy alternatywne

  • Piorun kulisty lub plazma związana z burzą w rejonie, wyjaśnienie oficjalne, które nie tłumaczy echa na radarze pokładowym.
  • Awaria radaru zbieżna w czasie z niezależnymi obserwacjami wzrokowymi.
  • Rzeczywisty niezidentyfikowany obiekt.

Dlaczego to należy do rdzenia dowodowego

Minot jest prawdopodobnie najlepiej udokumentowaną sprawą radarowo-wzrokową w całym korpusie Blue Book i jest znacznie mniej znana, niż powinna.

Struktura jest jak na 1968 r. niezwykle kompletna:

  1. Zespoły ochrony rozproszonych stanowisk rakietowych niezależnie zgłaszają świetlisty obiekt.
  2. Radar naziemny przechwytuje cel.
  3. B-52 wracający z lotu szkolnego zostaje na niego skierowany.
  4. Radar pokładowy samolotu maluje echo.
  5. Załoga raportuje zakłócenia UHF przy bliskim przelocie obiektu.
  6. Załoga obserwuje obiekt wzrokowo.

Sześć kanałów, kilka niezależnych grup obserwatorów i zapis sporządzony w tym samym tygodniu.

Dlaczego oficjalne wyjaśnienie nie zadowala

Blue Book zdecydował się na plazmę i gwiazdy. To może tłumaczyć część obserwacji z ziemi. Nie tłumaczy echa na radarze pokładowym skorelowanego czasowo z obserwacją wzrokową z tego samego samolotu.

To jedna ze spraw, w których same akta są mocniejsze niż dołączony do nich wniosek i w których wniosek wygląda na wybrany po to, żeby sprawę zamknąć, a nie żeby pasował do danych.

Czego wciąż brakuje

Fotografii ekranów radarowych, o ile w ogóle powstały. Bez nich najmocniejszy element sprawy opiera się na pisemnych oświadczeniach załogi, a nie na zapisie.


← Wszystkie akta